Rozpoczęte w środę po południu negocjacje ze względu ze znaczne różnice programowe między CDU a SPD zanoszą się na długie i skomplikowane. Największy spór może dotyczyć wprowadzenia jednolitej płacy minimalnej w wysokości 8,50 euro za godzinę dla wszystkich branż gospodarki, czego domaga się SPD. Emocje budzą też kwestie personalne. Socjaldemokraci nieoficjalnie oczekują sześciu tek ministerialnych, w tym jednej z najważniejszych – finansów.
Ponadto na ułożonej przez SPD liście warunków zawarcia umowy znalazło się zwiększenie dotacji dla samorządów, ograniczenie umów śmieciowych czy wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Lewica w geście dobrej woli zrezygnowała za to z forsowania pomysłu zwiększenia stawki podatkowej od osób najlepiej zarabiających, a także z postulatu zrównania prawnego związków homoseksualnych z małżeństwami.