Sąd Najwyższy zapłacił za modernizację swojej strony internetowej i systemu internetowego 554 tys. zł. Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej potwierdził zarzuty Urzędu Zamówień Publicznych, że instytucja, nie organizując przetargu na tak dużą inwestycję, naruszyła prawo. Bo prawo wyraźnie zobowiązuje, by ogłaszać przetarg na każdy publiczny wydatek powyżej 14 tys. euro. Dodatkowo według stawek rynkowych 554 tys. to bardzo dużo jak za taką usługę.
Sprawa bardzo drogiej strony WWW dla sądu wzbudziła poważne zastrzeżenia już pod koniec ubiegłego roku. Inwestycja wyszła na jaw dzięki Fundacji ePaństwo, która ujawniła umowę na wykonanie tego zamówienia, a DGP opisał kontrowersje wokół tak dużego wydatku, który w ocenie branży internetowej nie był uzasadniony merytorycznie. Po naszym tekście kontrolę tego zamówienia wszczął Urząd Zamówień Publicznych.

Za duże pieniądze kupiono stronę pełną błędów, ale bez zabezpieczeń