Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji polemizuje z tekstem DGP o systemie powiadamiania ratunkowego, jednocześnie potwierdzając zasadność zarzutów.
„Dziennik Gazeta Prawna podał informacje w sposób nie do końca przejrzysty, tym samym mijający się ze stanem faktycznym. Opisane w materiale przypadki dotyczą systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, a nie systemu powiadamiania ratunkowego. W nowym systemie PRM decyzje o wysłaniu ambulansu czy jednostki strażaków do konkretnego zdarzenia dalej podejmują dyspozytorzy tych służb, a nie operatorzy numeru 112” – napisali w komunikacie pracownicy resortu.
Opisaliśmy dwa przypadki śmierci kobiet z woj. małopolskiego i jeden z woj. opolskiego. Oceniliśmy: to efekt scentralizowania dyspozytorni – telefony z wezwaniem o pomoc nie są już odbierane w powiatach, ale w wojewódzkich centrach.