Byli opozycjoniści żyjący w niedostatku mogą liczyć na zasiłki specjalne najwcześniej w przyszłym roku. Propozycję regulacji w tej sprawie opracowali doradcy prezydenta, Jan Lityński i Henryk Wujec. Projekt ma trafić do parlamentu jako propozycja ustawodawcza Senatu.

Prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa Wojciech Borowik szacuje, że prace nad projektem zajmą co najmniej rok. W jego ocenie, dobrze się stanie, jeżeli ustawa o świadczeniach dla byłych opozycjonistów zostanie uchwalona w 25 rocznicę pierwszych wolnych wyborów - czyli w czerwcu 2014 roku.

"Zasiłków specjalnych może potrzebować około 10 tysięcy opozycjonistów z czasów PRL żyjących w ubóstwie" - ocenia Prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Zaznacza jednak, że są to dane całkowicie szacunkowe, mogące nie uwzględniać opozycjonistów z terenów małych miasteczek i niewielkich środowisk.

"Późno, ale lepiej późno niż wcale" - tak propozycję wprowadzenia zasiłków dla byłych opozycjonistów ocenia Stowarzyszenie Internowani.pl. Prezes stowarzyszenia Krzysztof Stasiewski zaznacza, że na wsparcie czeka wiele osób, które w okresie PRL pracowały w konspiracji, a teraz żyją w ubóstwie. " To są głównie osoby starsze, schorowane, zniedołężniałe i żyją w poczuciu, że są skrzywdzeni. Ta inicjatywa jest cenna, żeby mieli choć poczucie , że są zauważeni. Wiele osób nie dociera na nasze spotkania bo nie ma nawet pieniędzy na bilet, to są sytuacje skandaliczne" - powiedział szef stowarzyszenia Internowani.pl.

Krzysztof Stasiewski podkreśla, że wiele osób nie doczekało informacji o możliwości ustanowienia zasiłków dla ubogich opozycjonistów. Jak mówi, środowiska byłych opozycjonistów są bardzo różne i mogą mieć bardzo odmienne oczekiwania wobec takich regulacji o świadczeniach.

Projekt Jana Lityńskiego i Henryka Wujca ma trafić do Senatu już w tym tygodniu. Jak powiedział Jan Lityński, jest nadzieja, że parlament zajmie się nim bezzwłocznie.