To polisa przeciwko ewentualnym pozwom. Praktykują to od lat Anglosasi
Najpierw 600 sztuk, później kolejne 3000 paralizatorów ma trafić do komend w całym kraju. W przeciwieństwie do broni nie będą one przypisane do konkretnego funkcjonariusza, lecz pobierane przed wyjściem na patrol.
– Są bezpieczniejsze dla obezwładnianej osoby, bo nie zabijają i nie ranią. Ale są też bezpieczniejsze dla samego policjanta – tłumaczy gen. Marek Działoszyński.
Pozostało 85% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.