Tomasz Orłowski, ambasador RP w Paryżu, nakręcił dziesięć 3-minutowych filmów, które zostały opublikowane na stronie internetowej MSZ. W nagraniach ambasador uczy Polaków m.in. jak przygotować ślimaki i jeść sery. Za minutę takiego nagrania każdy podatnik zapłacił 884 złote - wyliczył Wprost.

Filmy z udziałem Tomasza Orłowskiego od początku budziły wątpliwości. Pojawiały się zarzuty, że w ten sposób ambasador promuje swoją książkę o dobrych manierach, której tytuł pada w każdym odcinku. Biuro prasowe MSZ utrzymuje, że nie jest to promocja książki, a Orłowski nie zarabia na filmowej twórczości.

"Poradnik przybliża internautom przydatne zasady dobrego wychowania. MSZ uznało, że warto dzielić się wiedzą swoich ekspertów z różnych dziedzin"– uzasadnia MSZ.