Prokurator wojskowy płk Mikołaj Przybył, kilka godzin przed ogłoszeniem przez Andrzeja Seremeta informacji w sprawie prowadzonego przez niego śledztwa dotyczącego inwigilacji dziennikarzy, zwołał własną konferencję prasową w Poznaniu. Poinformował na niej, że jego zdaniem śledztwo to jest powiązane z innym, dotyczącym korupcji z wojsku.
Mówił o „zorganizowanej przestępczości o charakterze gospodarczym, żerującej na budżecie Wojska Polskiego” oraz o tym, że „zagrożone są nie tylko setki milionów złotych pochodzących z budżetu państwa, ale przede wszystkim życie i zdrowie żołnierza polskiego, który często otrzymuje sprzęt wadliwy lub niesprawny”. Po czym wyprosił dziennikarzy i próbował popełnić samobójstwo. Tyle fakty.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane

