Była minister spraw zagranicznych w rządzie PiS, Anna Fotyga, jako ważną oceniła w rozmowie z PAP, zakończoną w sobotnie popołudnie wizytę w Polsce prezydenta USA Baracka Obamy.

"To jest jednak ważna wizyta dla Polski, niezależnie od tego, jak Polska była rozczarowana pewnymi decyzjami amerykańskimi. Mówię przede wszystkim o sposobie zakomunikowania rezygnacji z tarczy antyrakietowej" - powiedziała Fotyga.

USA po przejęciu władzy przez Obamę zrezygnowały z projektu poprzedniej administracji George'a W. Busha, by umieścić w Polsce elementy tarczy antyrakietowej. Ogłoszono to 17 września 2009 r., w rocznicę inwazji ZSRR na Polskę w 1939 r.

Dodała, że jej zdaniem, Obama przyjechał do Polski, by "potwierdzić zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w sprawy Europy Środkowej i Wschodniej oraz przekonanie o ważnej roli naszego regionu".

Reklama

Komentując udział prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w spotkaniach z prezydentem Obamą, powiedziała, że dzięki temu, udało się "pokazać pewną jedność Polski w odniesieniu do naszego najważniejszego sojusznika i partnera".

Fotyga dodała, że szef PiS miał okazję przedstawić stronie amerykańskiej zarówno "nasze poglądy na politykę globalną, propozycję dotyczącą polskiego zaangażowania w sprawy Bliskiego Wschodu, w tym projekt nazwany "Partnerstwem dla Rozwoju", jak i zabieganie o wzrost pozycji całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej".

"Duże znaczenie miało także spotkanie Obamy z częścią rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej"

Zdanim Fotygi, duże znaczenie miało także spotkanie Obamy z częścią rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. "Prezydent Obama spotkał się z rodzinami ofiar katastrofy w formule dyplomatycznej, którą bym nazwała formułą NATO-wską. Byli najbliżsi generałów NATO-wskich i rodzina zwierzchnika sił zbrojnych, czyli prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To był bardzo klarowny przekaz, oznaczający pewną wspólnotę w rodzinie NATO-wskiej" - zaznaczyła.

Pytana, czy ta "formuła NATO-wska" może oznaczać, że jest szansa na "umiędzynarodowienie" śledztwa smoleńskiego, odparła, że nie tylko ma taką nadzieję, ale jest pewna, że uda się "umiędzynarodowić" to śledztwo. "Zginęła głowa państwa NATO-wskiego, zginęli ważni współdziałający z armiami NATO-wskimi dowódcy polskich sił zbrojnych. To jest sprawa międzynarodowa" - podkreśliła.