Od wczoraj mamy nowego ministra. Premier formalnie powołał Bartosza Arłukowicza na pełnomocnika premiera ds. koordynacji współpracy organizacji pozarządowych i administracji w przeciwdziałaniu wykluczeniu społecznemu. Tyle że sprawami, za które ma się zabrać, zajmują się już inne instytucje. A pensja pełnomocnika w randze sekretarza stanu to 8,6 tys. zł. Do tego dochodzi dodatek funkcyjny ok. 2,1 tys. zł i za wysługę lat. Na tym nie koniec. Pełnomocnicy w KPRM sami zatrudniają po kilka osób, np. Elżbieta Radziszewska i Julia Pitera po pięć osób (sekretarek i doradców), a Władysław Bartoszewski ma dziewięciu pracowników.
Kluczowa kooperacja
Nowy pełnomocnik może wprawdzie nie mieć do dyspozycji swojego aparatu i raczej nie będzie dysponować specjalnym budżetem, ale nie do końca wiadomo, czym będzie się zajmował. – To stanowisko powinno zostać dokładnie opisane przez premiera – uważa prof. Mirosław Stec z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)