Zieloni i socjaldemokraci podpisali w poniedziałek umowę o utworzeniu koalicji rządzącej w niemieckim kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. Po raz pierwszy w historii na czele landu Niemiec stanie premier z partii Zielonych.

W najbliższy czwartek nowy parlament regionalny (landtag) ma wybrać przywódcę Zielonych w Badenii-Wirtembergii Winfrieda Kretschmanna na premiera landu, co zakończy blisko sześćdziesięcioletni okres rządów chadecji w tym kraju związkowym na południu Niemiec.

"Cieszę się na wspólne rządy z naszym socjaldemokratycznym partnerem" - powiedział Kretschmann. Szef SPD w regionie Nils Schmid dodał zaś, że wraz z zawarciem koalicji rozpoczyna się "marsz regionu w kierunku nowoczesności".

Jak podaje agencja dpa, 80-stronicowa umowa koalicyjna przewiduje m.in. rezygnację z energii atomowej, reformę systemu oświaty oraz podwyżki podatków na poprawę finansowania przedszkoli i żłobków.

Chadecka CDU, która rządziła w landzie przez minione 58 lat, wygrała wprawdzie wybory z 39-procentowym poparciem

W wyborach regionalnych w Badenii-Wirtembergii, które odbyły się 27 marca, Zieloni odnieśli historyczny sukces, zdobywając 24 proc. głosów i nieznacznie wyprzedzając SPD.

Chadecka CDU, która rządziła w landzie przez minione 58 lat, wygrała wprawdzie wybory z 39-procentowym poparciem. Jednak partner koalicyjny chadeków, liberalna FDP, uzyskał jedynie 5,3 proc., co oznaczało utratę koalicyjnej większości w landtagu.

Decydujący wpływ na taki wynik wyborów w Badenii-Wirtembergii miał spór o przyszłość elektrowni atomowych, który na nowo odżył w Niemczech po niedawnej katastrofie nuklearnej w Japonii, dodając wiatru w żagle przeciwnikom atomu: Zielonym i SPD. W Badenii-Wirtembergii znajdują się cztery elektrownie atomowe, w tym dwie jeszcze sprzed 1980 r.