Berlin po raz pierwszy oficjalnie dopuścił, by od jesieni na czele Europejskiego Banku Centralnego stał finansista spoza Niemiec.
– Narodowość nie będzie odgrywała największej roli w procesie wyłonienia następcy Jeana-Claude’a Tricheta (obecny szef EBC – red.) – powiedział w rozmowie z dobrze zazwyczaj poinformowaną bulwarówką „Bild” niemiecki minister gospodarki Rainer Bruederle. W podobnym tonie wypowiedział się kilka godzin później rzecznik samej kanclerz Angeli Merkel. – Najważniejsze dla nas jest to, by nowy szef EBC podzielał nasze poglądy na walkę z inflacją. To, jaki będzie miał paszport, jest sprawą drugorzędną – mówił dziennikarzom Steffen Seibert.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
