Na Zachodzie think tanki to skuteczne grupy nacisku na rządy. W Polsce nie mają realnego znaczenia.
Choć finanse publiczne są rozdęte do granic możliwości, a administracja okazuje się niewydolna, rząd nie kwapi się do wielkich reform. W raporcie Banku Światowego na temat warunków dla biznesu Polska zajmuje 70. miejsce, zaraz za Białorusią. Obrazu dopełnia słaba i pozbawiona jakiejkolwiek wizji gospodarczej opozycja.
W obszarze debaty gospodarczej po okolicy krąży kilku samotnych rewolwerowców. To strzeli Balcerowicz, to Gomułka, to Rybiński. Czasem głos zabiorą media, choćby „DGP”, w którym wypowiedzą się eksperci z naszej Rady Monitorującej. Dla władzy specjaliści, którzy wystawiają diagnozę, to jednak zwykle „pseudoeksperci”, „doktrynerzy” albo „romantyczni reformatorzy”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.