Koncerny naftowe i rafinerie, wspólnie z producentami stali, aluminium a nawet sprzętu AGD, ostro zwalczają propozycje amerykańskiej agencji ochrony środowiska, EPA, zgodnie z którymi spółki te powinny udostępniać w Internecie dane o swoich emisjach gazów cieplarnianych – pisze agencja prasowa AP.
Chociaż istnieją zbiorcze dane na temat emisji pochodzących z transportu, energetyki czy całego przemysłu przetwórczego, EPA domaga się, aby poszczególne firmy po raz pierwszy przekazywały informacje dotyczące zanieczyszczeń produkowanych przez każdy pojedynczy zakład czy fabrykę.
„Nie ma potrzeby, aby opinia publiczna otrzymywała informacje, co przedostaje się do atmosfery” – powiedział Steven H. Bernhardt, dyrektor generalny ds. regulacji w Honeywell International, znanego producenta techniki zbrojeniowej, który jest wiodącym emitentem dwutlenku węgla.
Wsparcie dla biznesu nadeszło także ze strony wpływowej Federalnej Komisji Handlu, FTC, która zwróciła się do EPA o traktowanie danych na temat emisji, jako poufnych informacji, gdyż ich ujawnienie może prowadzić do zmowy firm i windowania cen dla klientów.
Huty aluminium chcą, żeby utajnić aż 11 spośród 15 grup danych , które miałyby być publikowane – wynika z oświadczenia Stowarzyszenia Przemysłu Aluminiowego.
Z kolei Koch Nitrogen, producent nawozów sztucznych kwestionuje propozycje EPA w sprawie ujawniania danych dotyczących konkretnej fabryki, twierdząc, że mogą one „wprowadzać w błąd”, gdyż zmiany w zanieczyszczeniach emitowanych przez jedną fabryka w żadnym stopniu nie mogą mieć wpływu na globalną politykę w tej dziedzinie.