Pora wreszcie skończyć z mitem, że Litwa jest naszym strategicznym partnerem na Wschodzie.
„Przede wszystkim uważamy, że Litwa nadal nie realizuje podjętych zobowiązań dotyczących polskiej mniejszości narodowej. Chcielibyśmy też, by Litwa podjęła konkretne decyzje w sprawie przedsiębiorstwa Orlen Lietuva”. Te słowa polskiego ambasadora w Wilnie z wywiadu dla poniedziałkowego wydania dziennika „Lietuvos Żinas” powinny paść już dawno. Po dwudziestu latach od upadku komunizmu czas skończyć z mitem, że Litwa jest naszym strategicznym partnerem na Wschodzie. I nie chodzi tylko o lituanizację Polaków z Wileńszczyzny na wzór poznańskiej hakaty czy pisownię nazwiska Parafianowicz w języku litewskim Parafianoviczius. Dla tych, którzy stosunki międzynarodowe sprowadzają tylko do interesów, podam przykłady tego, jak bardzo nasze interesy są na Litwie ignorowane.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
