Były amerykański magnat prasowy w środę przerwał odsiadywanie kary 6,5 lat więzienia na Florydzie i wyszedł na wolność po zapłaceniu kaucji w wysokości 2 mln dol.

Black został oskarżony o korupcję, jednak Sąd Najwyższy USA zgodził się na ponowne rozpatrzenie sprawy przez Sąd Apelacyjny.

Sędzia federalna Amy St. Eve orzekła w piątek, że w ramach zwolnienia za kaucją Conrad Black nie może opuszczać Stanów Zjednoczonych do czasu przedstawienia przez niego dokładnych informacji na temat posiadanego majątku.

Obrońcy 66-letniego Blacka ubiegali się o to, by ich klient mógł wrócić do rodzinnego Toronto.

Były prezes Hollinger Inc. ma ponownie stawić się w sądzie w Chicago 16 sierpnia.

W 2007 roku po trwającym kilka miesięcy procesie o korupcję Conrad Black i jego dwaj najbliżsi współpracownicy zostali uznani za winnych przyznania sobie bez zgody akcjonariuszy Hollinger Inc. 6,1 mln dolarów premii. Blackowi postawiono także zarzuty dotyczące składania fałszywych zeznań oraz utrudniania śledztwa.

W 2003 r., kiedy Conrad Black był jeszcze prezesem Hollinger Inc., jego fortunę wyceniano na 222,5 mln dol. W 2001 r. zrzekł się on kanadyjskiego obywatelstwa na rzecz brytyjskiego, by stać się członkiem Izby Lordów.

Hollinger International (obecnie Sun-Times Media Group) był właścicielem m.in. "Daily Telegraph", "Jerusalem Post", "Financial Post" czy "Chicago Sun-Times".

Joanna Trzos (PAP)

tos/ ju/