Formalnie Angela Merkel zwyciężyła, ale tak naprawdę to ona jest największą przegraną środowych wyborów prezydenta Niemiec.
Według większości komentarzy realna władza rządzącej od pięciu lat pani kanclerz jeszcze nigdy nie była tak zagrożona jak dziś. Forsowany przez Merkel Christian Wulff przeszedł w końcu dopiero w trzeciej turze parlamentarnego głosowania, co oznacza, że głosu odmówiła mu spora część obozu rządzącego. Sympatia opinii publicznej też była po stronie kandydata opozycji Joachima Gaucka.
Autopromocja
Pozostało 55% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 55% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
