Gdyby 400 najbogatszych ludzi w USA zdecydowało się na taki krok – a tylu miliarderów jest w Ameryce według magazynu „Forbes” – udałoby się zgromadzić co najmniej 600 mld dol.

Swoją kampanię założyciel Microsoftu Bill Gates (drugi na liście „Forbesa” – 53 mld dol.) i inwestor giełdowy Warren Buffett (trzecie miejsce na liście „Forbesa” – 47 mld dol.) rozpoczęli w ubiegłym roku. Prasa ujawniła, że trzykrotnie spotkali się w Nowym Jorku z innymi bogaczami, by przekonać ich do nowego typu dobroczynności. Byli to m.in. Oprah Winfrey, Ted Turner, Michael Bloomberg, Julian Robertson oraz David Rockefeller.

W sumie majątki 14 osób, które wzięły udział w tych spotkaniach, są warte 130 mld dol. Gates i Buffett nie prosili ich o datki, lecz przekonywali do swojego pomysłu, który wczoraj publicznie ogłosili.

Gates i Buffett są znani z prowadzenia dobroczynnej działalności. W 2006 roku Buffett ogłosił przekazanie 30 mld dol. na charytatywną fundację założyciela MS. Potem powiedział, że „nie jest zwolennikiem tworzenia finansowych dynastii, zwłaszcza że alternatywą jest 6 mld ludzi, którzy są o wiele biedniejsi”.