Jak poinformował dyżurny wydziału kryzysowego w starostwie płockim, w czwartek o godz. 5. rano w Wyszogrodzie poziom Wisły wynosił 732 cm, czyli 182 cm ponad stan alarmowy, a w Kępie Polskiej 658 cm, czyli 208 cm ponad stan alarmu. Oznacza to, że w porównaniu do odczytów z godz. 23. w środę poziom rzeki w Wyszogrodzie spadł o 2 cm, natomiast w Kępie Polskiej wzrósł o 1 cm.

Według dyżurnego oddziału zarządzania kryzysowego w płockim Urzędzie Miasta, podobne wahania stanu Wisły odnotowano w czwartek rano w Płocku, gdzie w Borowiczkach o godz. 6. rzeka przekraczała stan alarmowy o 167 cm, ale w porównaniu z odczytami z godz. 4. poziom ten był niższy o 1 cm. Na pozostałych wodowskazach zanotowano wahania stanu wody od spadku o 1 cm do wzrostu o 2 cm.

Według wcześniejszych prognoz, kulminacja fali wezbraniowej na Wiśle spodziewana była w rejonie Wyszogrodu i Kępy Polskiej w nocy ze środy na czwartek, a w czwartek rano w okolicach Płocka.

W nocy ze środy na czwartek w okolicach Wyszogrodu, Kępy Polskiej i Płocka nie odnotowano nowych przypadków wylania rzeki i podtopień. Lokalne, niewielkie przesiąkania wałów były na bieżąco naprawiane, jak np. na wałach wzdłuż rzeczki Słupianki, dopływu Wisły w płockich Borowiczkach.

W Wyszogrodzie poziom kulminacji poprzedniej fali wezbraniowej z końca maja wynosił 774 cm, w Kępie Polskiej 738 cm. Wtedy w Płocku rzeka przekroczyła stan alarmowy w najniżej położonej części miasta, prawobrzeżnej dzielnicy miasta - Borowiczki o 191 (PAP)

mb/ mp/