Policja się przyznaje do błędu, ale nie chce płacić odszkodowania

Antyterroryści: w czasie akcji liczy się czas i nie ma miejsca na drobiazgową weryfikację
Antyterroryści: w czasie akcji liczy się czas i nie ma miejsca na drobiazgową weryfikacjęDGP
5 maja 2010

Pomyłka antyterrorystów kosztowała Piotra D. zdrowie. Żąda 200 tys. zł. Warszawski sąd okręgowy ogłosi dziś wyrok w głośnej sprawie akcji białostockich antyterrorystów, którzy zamiast groźnego bandziora ujęli niewinnego człowieka, łamiąc mu kręgosłup w czasie zatrzymania.

W zimny lutowy poranek 2008 roku 28-letniego informatyka Piotra D. obudziły krzyki i walenie w drzwi jego kawalerki na warszawskich Bielanach. To byli białostoccy antyterroryści. Poszukiwali dwóch zabójców zza wschodniej granicy. Zanim jednak sprawdzili, że w tym mieszkaniu ich nie znajdą, zdążyli powalić Piotra D. na ziemię, skuć kajdankami, a jego dziewczynę uderzyć kolbą pistoletu w głowę. – Gdy się odwróciłem, chcąc przejść w głąb mieszkania, dostałem kopniaka, tak że znalazłem się przy oknie – relacjonował poszkodowany.

Pozostało 68% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.