"Niezwykle pogodna, pracowita, oddana służbie Polsce" - powiedział o niej premier Donald Tusk ceremonii powitania trumien z ciałami ofiar katastrofy.

Dla dziennikarzy a także wielu Polaków najbardziej rozpoznawalny był głos Barbary Mamińskiej. To właśnie ona podczas różnych uroczystości w Pałacu Prezydenckim odczytywała charakterystycznym, ciepłym głosem nazwiska odznaczonych czy osób, którym prezydent wręczał nominacje lub akty odwołania.

Była powszechnie lubiana w środowiskach kombatanckich. Jej zadaniem było m.in. wyszukiwanie zasłużonych dla Polski osób. "Odszukiwała tych ludzi, którzy są zasłużeni, którzy walczyli za Polskę, a się o nich nie pamiętało, nigdy wyrazu wdzięczności od państwa polskiego nie otrzymali" - podkreślił prezydencki minister Andrzej Duda.

"Była osobą, która na każdym kroku pokazywała ciepło. Była bardzo wyrozumiała" - wspomina Duda.

Urodziła się w 1957 r. w Pruszkowie. Pochodziła z patriotycznej rodziny. Jej ojciec Tadeusz Osiński był żołnierzem oddziału partyzanckiego AK i WIN na Lubelszczyźnie.

Mamińska skończyła studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. W latach 90. kierowała sekcją Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, była rzecznikiem prasowym i dyrektorem generalnym w krajowym Urzędzie Pracy, pracowała jako dyrektor w PKP.

W latach 2002-2005 współpracowała z Lechem Kaczyńskim, gdy był prezydentem Warszawy. W stołecznym ratuszu była dyrektorką ds. kadr i szkoleń.

Pozostawiła męża i pełnoletniego syna.(PAP)

tgo/ ral/ ura/ jra/