W intencji rządu ma to na celu poprawę jakości opieki nad pacjentem, podniesienie rangi zawodu, kojarzonego z "posługiwaniem lekarzowi", i przyciągnięcie do niego ambitnych młodych osób - wyjaśniła minister stanu w tym resorcie Ann Keen.

Dotychczas warunkiem dopuszczenia do pracy w charakterze pielęgniarki-praktykantki był dyplom uzyskiwany po dwuletniej lub trzyletniej szkole, a praca poza szpitalem np. z chorymi w domach prywatnych czy szkołach nie była elementem ogólnego przygotowania do zawodu, lecz osobną specjalizacją.

Szczegółowe standardy nauczania ogłosi Rada ds. Pielęgniarstwa i Położnictwa (NMC) po przeprowadzeniu społecznych konsultacji.

Krytycy nowych rozwiązań twierdzą, że doprowadzą one do tego, iż pielęgniarstwo stanie się zawodem elitarnym

"Rosnące wymagania wobec zawodu pielęgniarki oznaczają, że będą one musiały nie tylko opiekować się pacjentem i mieć dla niego zrozumienie, lecz także myśleć, podejmować rzeczowe, chłodne decyzje i posiadać ku temu techniczne umiejętności" - sądzi cytowana przez BBC Christine Beasley, odpowiedzialna za pielęgniarstwo w brytyjskiej publicznej służbie zdrowia (NHS).

Krytycy nowych rozwiązań twierdzą, że doprowadzą one do tego, iż pielęgniarstwo stanie się zawodem elitarnym, a perspektywa długich i kosztownych studiów zniechęci do niego. Wyrażane są też obawy, że w nowym systemie niektóre pielęgniarki nie będą wykonywać takich obowiązków, jak np. karmienie chorego czy mycie go, bo uznają, że "są na to za mądre" albo nie będą miały na to czasu.

W brytyjskiej służbie zdrowia pracuje 400 tys. pielęgniarek. Są w niej najliczniejszą grupą zawodową. Resort zdrowia zapewnia, że studia na stopień naukowy nie będą kosztować więcej niż obecne studia dyplomowe.