"Był świadkiem pewnej epoki. Błogosłwionej pamięci Marek był takim Żydem, o jakim bardzo często w Polsce się nie myśli, że tacy w ogóle istnieją: był Żydem, który mając bradzo silną tożsamość żydowską w tym samym czasie był bardzo silnie związany z Polską" - mówił Kadlcik.

"Nie wyjechał z Polski w czasie antysemickiej nagonki w 1968 r., brał później bardzo akrtywny udział w strukturach walczących z komuną, tworzył niepodległą Polskę. Brał udział w tworzeniu kolejnych demokratycznych partii politycznych. Dziś często nie myśli się, że Żyd może być kimś takim, jak ci Żydzi z Katynia, z kampanii wrześniowej - nie tylko ginęli w piecach, ale byli gotowi walczyć za Polskę i za Polskę umierać. On był taki" - podkreślił Kadlcik.

Marek Edelman, jeden z przywódców powstania w warszawskim getcie, lekarz kardiolog i działacz opozycji demokratycznej w PRL, zmarł w piątek w Warszawie - podał portal wyborcza.pl. (PAP)

ktt/