Czterech amerykańskich żołnierzy zginęło we wtorek w Iraku w eksplozjach bomb przydrożnych - poinformowała AP.
Agencja dodała, że był to najbardziej krwawy dzień dla Amerykanów od dwóch miesięcy, kiedy to wojska USA wycofały się z obszarów miejskich.
Do pierwszego z ataków doszło na południowych przedmieściach Bagdadu - zginął tam jeden żołnierz. Chwilę później w północnym Iraku eksplodowała bomba, która zabiła trzech wojskowych - podała amerykańska armia.
Zgodnie z obliczeniami, które prowadzi AP, od początku inwazji w marcu 2003 roku w Iraku zginęło 4 343 żołnierzy USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu