"Prowadzimy czynności procesowe na zlecenie prokuratury" - tyle tylko powiedziała PAP rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Z informacji Przemysława Przybylskiego z biura prasowego ZUS wynika, że funkcjonariusze ABW wkroczyli do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych po godz. 10 i weszli do gabinetu prezesa, gdzie nikt nie miał prawa wejść ani też nikt nie wychodził. "Nie widziałem momentu zatrzymania, nie znam szczegółów" - powiedział PAP Przybylski. Funkcjonariusze ABW zabezpieczają jeszcze dokumenty.

Zgodnie z regulaminem centrali ZUS obecnie obowiązki prezesa pełnią członkowie zarządu. Nadzorują oni podległe piony - zgodnie ze swymi kompetencjami albo przekazują kierownictwo jednemu z członków zarządu - poinformował PAP Przybylski. Nie wiadomo jeszcze, jakie decyzje w tej sprawie zapadną. Prezesa ZUS powołuje i odwołuje premier. Przybylski zapewnił, że klienci ZUS nie powinni odczuć żadnej zmiany w funkcjonowaniu Zakładu po zatrzymaniu prezesa.

Zatrzymanie pięciu osób potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Krajowej Katarzyna Szeska. "Sylwestrowi R. przedstawiono sześć zarzutów o charakterze korupcyjnym. Na podstawie postanowienia Prokuratury Okręgowej w Szczecinie został on zatrzymany, podobnie jak cztery pozostałe osoby, którym także przedstawiono zarzuty o charakterze korupcyjnym" - dodała Szeska.

Prok. Małgorzata Wojciechowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, ujawniła, że oprócz prezesa R. zatrzymano również dyrektora Oddziału ZUS w Szczecinie Tadeusza D., jego zastepcę Jana A., kierownika referatu remontów, inwestycji i zamówień publicznych szczecińskiego oddziału Leszka Sz. oraz prywatnego przedsiębiorcę Henryka M.

Prezesowi ZUS prokuratura chce zarzucić przyjęcie - jako osobie pełniącej funkcję publiczną - korzyści majątkowej lub osobistej, za co grozi do 8 lat więzienia. Jeśli osoba pełniąca funkcję publiczną miałaby dodatkowo dopuścić się za łapówkę działania sprzecznego z prawem, podlega karze do 10 lat. Szczecińska prokuratura w co najmniej jednym przypadku zakwalifikowała czyn prezesa R. z tego właśnie paragrafu. Dyrektorowi szczecińskiego oddziału ZUS Tadeuszowi D. mają być przedstawione zarzuty za uzależnienie od łapówki wykonania czynności służbowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. D. postawiono także zarzut udzielenia albo obietnicy udzielenia korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej funkcji (do 8 lat).

Pozostałe zatrzymane osoby, czyli zastępca Tadeusza D. - Jan A., kierownik referatu remontów, inwestycji i zamówień publicznych szczecińskiego Oddziału ZUS Leszek Sz. oraz biznesmen Henryk M. mają usłyszeć zarzuty udzielenia bądź obietnicy udzielenia korzyści majątkowej osobie publicznej. Prok. Wojciechowicz podkreśliła, że prokuratura ma 48 godzin na przesłuchanie i przedstawienie zarzutów zatrzymanym.

ABW od rana działa na terenie szczecińskiego oddziału

Rzecznik szczecińskiego ZUS Piotr Tolko powiedział PAP, że ABW od rana działa na terenie szczecińskiego oddziału. Jak dodał, pracownicy ZUS nie mają informacji o szczegółach postępowania ani tego, czym interesują się funkcjonariusze. Rzecznik nie wiedział, czy do zatrzymania dyrektora oddziału i innych wysokich urzędników doszło na terenie szczecińskiego ZUS. Podkreślił, że oddział funkcjonuje normalnie, kierowanie nim przejęli zastępcy szefa oddziału ZUS w Szczecinie.

41-letni Sylwester R. został powołany na prezesa ZUS w listopadzie 2007 r. przez premiera Donalda Tuska. Zastąpił na tej funkcji Pawła Wypycha, który jest dziś doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Sylwester R. od stycznia 2004 (za rządu Leszka Millera, gdy szefem ZUS była Aleksandra Wiktorow) był członkiem zarządu ZUS ds. administracyjno-technicznych. Nadzorował pion inwestycji i zamówień publicznych, przez pewien czas odpowiadał także za pion finansowy, m.in. pod jego nadzorem w ZUS wdrożono program oszczędności kosztów.

R. jest finansistą, był pracownikiem SGH, pracował w bankowości, uczestniczył także w projektach systemowych, m.in. współtworzył koncepcję finansowania kas chorych.

Gdy R. powołano w listopadzie 2007 r., premier Tusk mówił, że nominacja ma charakter tymczasowy. "Rzeczpospolita" pisała wtedy, że R. to zaufany człowiek Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego, polityka PSL.

Wcześniej Sylwester R. zasiadał m.in. w ęłęóradzie nadzorczej Mazowieckiego Funduszu Poręczeń Kredytowych, był też dyrektorem Departamentu Strategicznego w Narodowym Funduszu Zdrowia. W lipcu 2007 r. został doradcą zarządu TVP. Miał nadzorować prace biura finansów telewizji, gdy jednak został powołany na stanowisko prezesa ZUS, zrezygnował z tej funkcji.

Po objęciu Funkcji prezesa ZUS R. wręczył wypowiedzenia 14 z 16 dyrektorów wojewódzkich oddziałów ZUS.

W marcu 2008 roku, R. wydał zarządzenie, zgodnie z którym ZUS-owi przywrócono strukturę dwustopniową (centrala i 43 oddziały terenowe), rezygnując ze statusu oddziałów wojewódzkich.

ZUS krytykowany był za sposób wdrożenia Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI), budowanego od 1999 roku roku. Zwracano uwagę na błędy funkcjonowanie systemu i brak egzekwowania ich naprawy ze strony zamawiającego oraz zawyżone koszty budowy systemu. W 2008 roku okazało się, że system komputerowy nie zarejestrował cześci składek za urlopy macierzyńskie i wychowawcze, które trafiały do niego w latach 1999-2001.

Liczne kontrowersje wokół ZUS-u budził fakt, iż mimo złej sytuacji finansowej FUS zarządy niektórych oddziałów ZUS podejmowały się budowania nowych siedzib zakładu.

ZUS wypłaca świadczenia z ubezpieczeń społecznych: renty, emerytury, zasiłki chorobowe i macierzyńskie. Pieniądze na te świadczenia pochodzą z ubezpieczeń emerytalnych, rentowych, chorobowych, wypadkowych i zdrowotnych. W 2008 r. ZUS ubezpieczał i rozliczał 24 miliony osób, zgromadził i wypłacił ponad 120 miliardów (część tej kowty stanowi coroczna dotacja z budżetu państwa).

Tegoroczny plan finansowy Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zakłada wydatki w wysokości 143 mld zł; dotacja z budżetu państwa planowana jest jest na 30 mld zł.

Na wypłatę świadczeń może zabraknąć od 5 do 8 mld zł

W tym roku członkowie zarządu ZUS podkreślali, że na wypłatę świadczeń może zabraknąć od 5 do 8 mld zł. W sytuacji, gdy wpływy ze składek i dotacja budżetowa nie wystarcza ZUS może zaciągnąć kredyt bankowy. Na początku września z funkcji członka zarządu została odwołana prof. Maria Szczur. Statut ZUS przewiduje, że na czele ZUS stoi prezes i od 2 do 4 członków zarządu. Obecnie zarząd liczy trzy osoby: Piotr Starzyk - członek zarządu ds. informatyki. Artur Brzóska - członek zarządu ds. administracyjno-gospodarczych oraz Elżbieta Łopacińska - członek zarządu ds. świadczeń.

Zgodnie ze statutem jeżeli prezes nie może pełnić swoich obowiązków, wówczas jego zadania przejmuje jeden z członków zarządu.

Bartosz Marczuk, PAP