Kilku żołnierzy sił międzynarodowych NATO w Afganistanie zostało dziś zabitych lub rannych na skutek samobójczego ataku, w którym poniosło też śmierć siedmiu afgańskich cywilów - poinformowała rzeczniczka sił NATO.

Poza żołnierzami NATO rannych zostało 51 innych osób - wynika z najnowszego bilansu afgańskiego ministerstwa zdrowia.

Zamachowiec-samobójca zdetonował samochód z ładunkiem wybuchowym na głównej drodze łączącej stolicę Afganistanu z Dżalalabadem na wschodzie kraju. Celem zamachowca była kolumna sił międzynarodowych, zmierzających z Kabulu na wschód, w kierunku amerykańskiej bazy wojskowej Bagram.

Do przeprowadzenia zamachu przyznali się talibowie - poinformował telefonicznie ich rzecznik Zabihullah Mudżahed.

Do serii ataków doszło na dwa dni przed czwartkowymi wyborami prezydenckimi w Afganistanie

Jak podaje AFP, także dziś zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze obok wojskowego punktu kontrolnego na drodze w rejonie miasta Tirin Kot w prowincji Uruzgan. Również rano pociski rakietowe spadły na budynki rządowe w centrum Kabulu - nie spowodowały jednak ani strat w ludziach, ani poważniejszych szkód.

Do serii ataków doszło na dwa dni przed czwartkowymi wyborami prezydenckimi w Afganistanie. Talibowie zapowiedzieli już falę ataków przed wyborami, a także w czasie głosowania.