Rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej Andrzej Wójcik powiedział PAP, że powodem protestu jest zbyt długi - zdaniem protestujących - czas trwania procedur dotyczących legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce. "Z protestującymi wciąż są prowadzone rozmowy"- zaznaczył Wójcik. Zapewnił, że nie doszło do aktów agresji ani użycia siły.
Wójcik powiedział, że mężczyźni rozpoczęli protest w pomieszczeniu na oddziale męskim ośrodka ok. godz. 13. "Po rozmowach i negocjacjach 11 mężczyzn, którzy nie solidaryzowali się z protestującymi, opuściło to pomieszczenie. Pozostaje w nim nadal 22, którzy protestują" - dodał rzecznik.
Wójcik nie potwierdził informacji, że prowadzą głodówkę - co podało Radio Lublin, które jako pierwsze poinformowało o proteście. Według radia powodem protestu ma być złe traktowanie cudzoziemców w ośrodku.
Ośrodek strzeżony dla cudzoziemców oraz areszt w Białej Podlaskiej jest jedną z kilku tego typu placówek podległych straży granicznej w Polsce. Do ośrodków są kierowani - na mocy orzeczeń sądowych - cudzoziemcy, wobec których toczy się postępowanie o wydalenie z Polski. Okres zatrzymania cudzoziemca w takim ośrodku nie może trwać dłużej niż rok.