Polskie rakiety Grom, których Gruzini użyli w walce z Rosjanami, mają niezwykłą historię. Technologię wykradli nasi szpiedzy. A przy handlu gromami Polska korzystała z usług tajemniczego libańskiego pośrednika.
Trudno się dziwić, że Rosjanie zgrzytali zębami, gdy Polska sprzedała gromy do Gruzji. Rakieta została bowiem skonstruowana na podstawie radzieckiej wyrzutni Igła. Plany konstrukcji polskie służby specjalne zdobyły od naukowców z petersburskich zakładów zbrojeniowych ŁOMO, gdy na Wschodzie walił się komunizm. "Rozsypywało się radzieckie imperium, a nasz oficer jeździł tam z walizkami pieniędzy i przywoził plany na dyskietkach" - opisywało nasze źródło związane z wywiadem.
Na początku niektóre części do gromów musieliśmy jednak kupować od Rosjan. Od kilku lat rakiety są w stu procentach polskim produktem, który powstaje w fabryce Mesko w Skarżysku-Kamiennej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.