Prezydent Francji Nicolas Sarkozy został przewieziony w niedzielę do paryskiego szpitala, po tym jak poczuł się źle podczas ćwiczeń fizycznych - poinformował w komunikacie Pałac Elizejski. Otoczenie prezydenta mówi nieoficjalnie, że szef państwa doznał niezbyt groźnego urazu związanego z nerwem błędnym, który unerwia narządy szyi, jamy piersiowej i brzusznej.



Jak informują francuskie media, Sarkozy poczuł się źle podczas joggingu w parku otaczającym jego rezydencję w Wersalu. Według mediów został natychmiast przewieziony do paryskiego szpitala wojskowego Val-de-Grace, gdzie obecnie przechodzi badania.

Otoczenie prezydenta zapewnia, że niedyspozycja prezydenta związana z zaburzeniami nerwu błędnego nie jest groźna. Nerw błędny, zwany też nerwem płucno-żołądkowym, unerwia czaszkę, wszystkie narządy klatki piersiowej i jamy brzusznej.

Sarkozy przeszedł trzy tygodnie temu rutynowe badania medyczne, m.in. sercowo-naczyniowe i krwi, których wyniki, jak podał wtedy Pałac Elizejski, były w normie.

54-letni prezydent Francji znany jest z zamiłowania do sportu; regularnie biega i jeździ na rowerze. Przypomniano, że to druga hospitalizacja obecnego szefa państwa. Pierwszy raz trafił on do szpitala w październiku 2007 roku w następstwie anginy.