Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska oświadczyła, że nie wypowiadała się na temat nowelizacji budżet na 2009 r. i zaznaczyła, że wypowiedzi w "Rzeczpospolitej" - o braku planów zmian w podatkach, ale możliwym wzroście deficytu budżetu 2009 - zostały jej przypisane.
"W związku z dzisiejszymi doniesieniami dziennika "Rzeczpospolita" informuję, że nie wypowiadałam się na temat nowelizacji budżetu na 2009 rok. Przypisano mi słowa, których nie wypowiedziałam" - napisała w oświadczeniu Suchocka-Roguska.
"Rzeczpospolita" napisała m.in. że ostateczne decyzje w sprawie nowelizacji rząd podejmie 7 lipca
"Nie przewidujemy ruchów podatkowych. Pewnie będziemy musieli podnieść deficyt, ale jeszcze nie wiemy do jakiego poziomu" - miała powiedziała Suchocka-Roguska w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Dalej gazeta pisze, że wcześniej minister finansów Jacek Rostowski zapewniał, iż nie zmieni poziomu deficytu zaplanowanego na ten rok na 18,2 mld zł. Takiego ruchu nie wykluczał natomiast premier Donald Tusk, twierdząc jednak, że nowelizacja nie będzie tak dotkliwa, jak wcześniej sądził.
W ustawie budżetowej na 2009 r. nadal jest zapisany wzrost PKB o 3,7%, choć oficjalna wersja resortu finansów to 1,7% i pod taki wzrost zostały w grudniu 2008 r. poczynione 18-mld cięcia w wydatkach budżetowych.
Natomiast według centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP), wzrost PKB wyniesie 1,1% w 2009 r., a w kolejnym gospodarka przyspieszy do 2,2%, zaś w 2011 - do 3,7%.