"Zdecydowanie wolimy zaangażować się w poważną, skuteczną dyplomację" - powiedział Bosworth przed komisją spraw zagranicznych Senatu USA.

Ambasador Bosworth podkreślił też, że ponowne umieszczenie Korei Płn. na liście krajów sponsorujących terroryzm w ramach sankcji wobec Phenianu nie przyniesie raczej pożądanych skutków.

"Nie stanowiłoby to nowej, wymiernej kary dla Korei Płn." - dodał Bosworth. Powiedział również amerykańskim senatorom, że "nie zaobserwował" formalnego wyznaczenia następcy lidera Korei Płn., Kim Dzong Ila. (PAP)

fit/

4181525 4181655