Ziobro uzyskał najlepszy wynik w okręgu małopolsko- świętokrzyskim, głosowało na niego 335 933 osoby. "Nie spodziewałem się tak dobrego wyniku. Liczyłem na to, że mogę uzyskać dobry wynik, ale nie aż tak dobry - w tym sensie jestem zaskoczony" - powiedział po ogłoszeniu wyników sondażowych.

B. minister sprawiedliwości po wyborach do PE otwarcie skrytykował sposób prowadzenia przez PiS kampanii. Jak mówił, w partii tej potrzebna jest refleksja nad komunikacją społeczną, a w konsekwencji być może odsunięcie niektórych osób za nią odpowiedzialnych.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, odnosząc się do tej wypowiedzi Ziobry, powiedział: "W tej chwili powinien uczyć się języka i przygotowywać się do tego, żeby był dobrym, efektywnym posłem europejskim, bo poseł, który nie zna języka angielskiego albo francuskiego, jest posłem czwartej kategorii. On ma teraz twarde zadanie pracować 6-8 godzin nad językiem (...) Bardzo bym chciał, żeby się za to jak najszybciej zabrał, a inne sprawy zostawił. Nie zawsze mu wychodzą".

Podczas kampanii wyborczej Ziobro deklarował, że jeśli PiS za dwa lata wygra wybory parlamentarne w kraju, jest gotowy zrezygnować z mandatu europosła, by wejść do rządu.

Ziobro (ur. 1970 r. w Krakowie) jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego (1994). Po studiach odbył aplikację prokuratorską w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach, zdając w 1997 r. egzamin prokuratorski. Nigdy nie pracował jako prokurator czy asesor prokuratury.

W 1999 r. był jednym z założycieli powstałego w Krakowie stowarzyszenia "Katon" oraz Centrum Pomocy Ofiarom Przestępstw i Patologii Społecznych. Stowarzyszenia te w 1999 r. doprowadziły do wycofania ze sprzedaży czasopisma "Zły", wydawanego przez żonę redaktora naczelnego "NIE" Jerzego Urbana, Małgorzatę Daniszewską.

Od marca do lipca 2001 r. Ziobro był wiceministrem sprawiedliwości gdy na czele tego resortu stał Lech Kaczyński, był jednym z najbliższych jego współpracowników. Od 2001 r. w Prawie i Sprawiedliwości.

W tym samym roku został wybrany do Sejmu IV kadencji. Był tam orędownikiem projektów zaostrzenia prawa, angażował się w popieranie absolwentów wydziałów prawa walczących o szerszy dostęp do korporacji prawniczych.

Prawdziwą popularność przyniosło mu członkostwo w pierwszej sejmowej komisji śledczej powołanej do zbadania afery Rywina. Był autorem raportu stwierdzającego, że odpowiedzialność za nieprawidłowości związane z nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji ponosi tzw. grupa trzymająca władzę, do której mieli należeć: premier Leszek Miller, wiceminister kultury Aleksandra Jakubowska, minister Lech Nikolski, prezes TVP Robert Kwiatkowski oraz sekretarz KRRiT Włodzimierz Czarzasty. We wrześniu 2004 Sejm przyjął ten raport jako ostateczny raport komisji śledczej.

Opinia publiczna zapamiętała słowa, jakie Miller skierował do Ziobry zeznając przed komisją śledczą: "pan jest zerem, panie Ziobro".

W wyborach samorządowych w 2002 r. Ziobro bezskutecznie ubiegał się o urząd prezydenta Krakowa. Ale już w wyborach parlamentarnych 2005 r. uzyskał najlepszy w okręgu wynik i ponownie zdobył mandat poselski. Był też szefem sztabu wyborczego Lecha Kaczyńskiego, gdy ten startował w wyborach prezydenckich. W 2005 r. został ministrem sprawiedliwości w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza po wygranych przez PiS wyborach. Stanowisko to zachował również w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Sztandarowym pomysłem, wprowadzonym przez Ziobrę, były sądy 24-godzinne, źle oceniane przez praktyków.

Szerokim echem odbiła się konferencja prasowa Ziobry, jako ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego z szefem CBA Mariuszem Kamińskim w lutym 2007 r. Mówiąc o zarzutach wobec kardiochirurga Mirosława G. Ziobro powiedział: "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".

Za te słowa lekarz wytoczył mu proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych. Ziobro przegrał, zapłacił 30 tys. zł zadośćuczynienia. Za atak na wybitnego kardiochirurga - transplantologa media obciążały go potem odpowiedzialnością za spadek liczby transplantacji w Polsce. Lekarz odpowiada przed sądem za korupcję, ale nie za spowodowanie śmierci pacjenta.

W sierpniu 2007 r. były szef MSWiA Janusz Kaczmarek wkrótce po swoim odwołaniu w związku z tzw. aferą gruntową oskarżył Ziobrę o inwigilowanie dziennikarzy i polityków, ręczne sterowanie prokuraturą i szukanie "haków" na politycznych wrogów. Były wicepremier Andrzej Lepper oskarżył go zaś, że to on był źródłem przecieku w sprawie akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Prokuratura ponownie bada tę sprawę, zażalenie na umorzenie śledztwa złożył sam Ziobro.

W wyborach parlamentarnych w 2007 Ziobro ponownie zdobył najwięcej głosów w okręgu krakowskim i został posłem VI kadencji. Od 2008 r. jest wiceprezesem PiS.

W 2008 r. prokurator wystąpił o uchylenie jego immunitetu, aby przedstawić mu zarzuty dotyczące ujawnienia akt śledztwa paliwowego. Ziobro sam zrzekł się immunitetu. W styczniu 2009 r. Prokuratura Okręgowa w Płocku postawiła mu zarzut przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej poprzez udostępnienie szefowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu akt śledztwa, dotyczącego mafii paliwowej. B. minister sprawiedliwości po przesłuchaniu stwierdził, że śledztwo prowadzone w jego sprawie ma charakter polityczny. Sprawę bada także sejmowa komisja śledcza ds. domniemanych nacisków m.in. na służby specjalne.

Wątek ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków bądź przełożonych za czasów kierowania resortem przez Ziobrę bada także łódzka prokuratura, prowadząca śledztwo w sprawie śmierci b. posłanki SLD Barbary Blidy. Łódzcy śledczy badają prawidłowość decyzji o przedstawieniu zarzutów Blidzie i o jej zatrzymaniu, w tym także wątek ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków bądź przełożonych. W śledztwie przesłuchany został m.in. Zbigniew Ziobro. Okoliczności śmierci Barbary Blidy bada także sejmowa komisja śledcza.

Na skutek publicznych wypowiedzi Ziobry proces cywilny wytoczył mu także były premier Leszek Miller (uznając się za pomówionego m.in. o "zacieranie śladów na miejscu zabójstwa gen. Marka Papały"). Również proces - karny i cywilny - zapowiada obecny wicepremier Grzegorz Schetyna, określony przez Ziobrę w Radiu Maryja jako "ciemna postać" i osoba, która "nadużywa służb specjalnych przeciwko opozycji". Z tego powodu Schetyna wystąpił o uchylenie Ziobrze immunitetu.

W toku kampanii do PE Ziobro informował, że jest wzywany do prokuratur na przesłuchania, co uniemożliwia mu prowadzenie kampanii, i apelował do premiera Tuska o "zaprzestanie angażowania prokuratury do walki politycznej". (PAP)

hp/ par/ mow/