Gazeta podaje, że głównymi gośćmi będą prezydent USA Barack Obama i premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown.
"Wśród zaproszonych nie ma głów innych państw, których siły zbrojne pomogły sprzymierzonym w bitwie o Francję. Nie będzie tam m.in. rosyjskiego prezydenta" - zauważa dziennik.
"Prezydent Nicolas Sarkozy zapomniał też o swoim polskim koledze Lechu Kaczyńskim, co w Warszawie wywołało żal i zdumienie. Wszak w 1944 roku razem z sojusznikami w Normandii wylądowała sformowana w Anglii dywizja pancerna generała Stanisława Maczka" - dodaje "Wriemia Nowostiej".
"Stosunki między prezydentami Polski i Francji od 2008 r. nie są najlepsze"
Gazeta odnotowuje, że "polski premier Donald Tusk określił tę sytuację jako "przykrą". "Wytłumaczył to tym, że stosunki między prezydentami Polski i Francji od 2008 roku "nie są najlepsze" - przekazuje "Wriemia Nowostiej".
Dziennik przypomina również, że na uroczystości, które upamiętniały 60. rocznicę lądowania aliantów w Normandii, ówczesny prezydent Francji Jacques Chirac zaprosił przywódców 15 krajów, w tym prezydentów Rosji i Polski, Władimira Putina i Aleksandra Kwaśniewskiego oraz kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera.