Phenian w ubiegły piątek ogłosił unieważnienie wszystkich kontraktów z Koreą Południową w sprawie tej ważnej strefy przemysłowej. Korea Północna zażądała też podniesienia płac własnych robotników, opłat dzierżawnych i innych, komunikując iż jeśli Seul nie zaaprobuje nowych warunków, może zrezygnować z udziału w tej inwestycji. Odmówiono także wypuszczenia na wolność południowokoreańskiego pracownika ośrodka w Kesongu, zatrzymanego za to, że negatywnie wypowiadał się na temat KRLD.

Rzecznik południowokoreańskiego resortu ds. zjednoczenia Korei Li Dzong Dzu oświadczył w poniedziałek, iż Phenian "całkowicie zignorował" ofertę Południa w sprawie odbycia rano rozmów na sporny temat.

W Kesongu pracuje ponad 30 tys. północnokoreańskich robotników. W parku przemysłowym Kesong - jedynym obecnie wspólnym przedsięwzięciem gospodarczym obu Korei - wiele firm południowokoreańskich produkuje artykuły konsumpcyjne, wykorzystując tanią północnokoreańską siłę roboczą.(PAP)

hb/

0544