Wody powodziowe w niektórych rejonach na północy Brazylii zaczęły w niedzielę powoli opadać, ale liczba osób pozbawionych dachu nad głową wzrosła do ponad 300 tys.
Najgorsza powódź, jaka nawiedziła północną Brazylię od wielu dziesięcioleci, spowodowała dotychczas oficjalnie 40 ofiar śmiertelnych. W rzeczywistości bilans ten może być znacznie wyższy.
W niedzielę dwie osoby uznano za zaginione po wywróceniu się przeładowanego czółna na rzece w stanie Maranhao.
Trwają prace przy odblokowaniu dróg, na które w wielu miejscach osunęły się masy podmytej ziemi. Umożliwi to dotarcie z pomocą do wielu zalanych osad i małych miast.
Władze są krytykowane za zbyt opieszałą akcję dostarczania wody i żywności ofiarom żywiołu.
Powodzie, wywołane przez długotrwałe deszcze, nawiedziły olbrzymi obszar sięgający od Amazonii do zazwyczaj suchych rejonów w pobliżu wybrzeża Atlantyku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu