Inwestorzy przestraszyli się, że wyniki ostatniej aukcji na obligacje skarbowe, które ujawniły słabnący popyt na rządowe papiery, może podnieść koszty pozyskiwania kapitału oraz zaszkodzić ożywieniu w gospodarce w Stanach Zjednoczonych.

"Wyniki aukcji to duża rzecz, bo pokazują, że być może Chińczycy nie potrzebują naszych obligacji. Jeśli koszt kapitału wzrośnie, wtedy wychodzenie z recesji niestety potrwa znacznie dłużej" - powiedział Joe Saluzzi z Themis Trading.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 1,20 proc. do 8.409,85 pkt.

Nasdaq Comp. zniżkował o 2,44 proc. do 1.716,24 pkt.

S&P 500 spadł o 1,32 proc. do 907,37 pkt.

Spośród największych informatycznych spółek, akcje IBM w ciągu dnia traciły przeszło 2 proc., a Apple ponad 3 proc.

JP Morgan obniżył rekomendacje dla firm AT&T i Verizon do "neutralnie" z "przeważaj".

Duże sieci detaliczne poinformowały w czwartek, że ich sprzedaż w kwietniu byłą lepsza niż rynkowe oczekiwania. Wśród firm, które przedstawiły swoje raporty z kwietniowymi wynikami sprzedaży, były m.in. Gap, American Eagle, Wet Seal.

Wszystkie te firmy zanotowały co prawda spadki sprzedaży, ale ich skala była mniejsza od oczekiwań. Wzrost przychodów zanotowały Children Place's, T.J.Maxx i The Buckle. Gorszą sprzedaż od oczekiwań miał z kolei CostCo Wholesale Corp.

Wydarzeniem dnia była publikacja szczegółowych wyników "stress testów", które miały pokazać kondycję największych 19 amerykańskich banków.

Okazało się, że niemal wszystkie badane banki mają obecnie dość funduszy na przetrwanie recesji, chociaż niektóre będą potrzebowały dodatkowego kapitału na pokrycie ewentualnych strat. Niekoniecznie jednak znowu od rządu - przewiduje się, że będą mogły zebrać ten kapitał, sprzedając swoje udziały lub część swoich aktywów.

Z największych banków Goldman Sachs, Metlife, PNC Financial Services, Bank of New York Mellon i JPMorgan Chase nie będą - według rządu - potrzebowały dodatkowego kapitału. Administracja ma wszakże domagać się zgromadzenia nowego kapitału od takich wielkich banków jak Citigroup Inc., Wells Fargo, Bank of America Corp. i Morgan Stanley.

W sumie będą one potrzebowały łącznie co najmniej 65 miliardów dolarów, a może prawie 100 mld dolarów. Oczekiwano, że będzie to kwota znacznie większa.

Z danych makroekonomicznych w czwartek na rynek trafiły informacje z rynku pracy i wydajności pracowników.

Departament Pracy podał, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu spadła o 34 tys. do 601 tys. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 635.000 wobec 631.000 poprzednio przed korektą.

Liczba bezrobotnych kontynuujących pobieranie zasiłku wzrosła o 56.000 i wyniosła 6,351 mln w tygodniu, który skończył się 25 kwietnia. Analitycy spodziewali się 6,350 mln osób.

Wydajność pracy amerykańskich pracowników zatrudnionych w sektorach poza rolnictwem wzrosła o 0,8 proc. w I kwartale 2009 r., po spadku w IV kwartale 2008 o 0,6 proc. po korekcie. Analitycy spodziewali się w I kwartale wzrostu o 0,6 proc. (PAP)

pr/ fit/