24.4.Meksyk (PAP/Reuters,AP,BBC) - Według najnowszych oficjalnych danych niezwykle groźna nowa odmiana wirusa grypy zabiła w Meksyku co najmniej 60 osób. Liczbę chorych ocenia się na 943 osoby
Chorobę wywołuje nieznany dotąd szczep wirusa grypy, który zaatakował także w USA.
Władze zawiesiły zajęcia w szkołach w stolicy i w centralnych prowincjach kraju. Zamknięte są też muzea, biblioteki, państwowe teatry i wiele innych instytucji publicznych.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)i amerykański Center for Disease Control and Prevention (CDC) poinformowały, że wirus, stwierdzony u 12 meksykańskich ofiar, ma tę samą strukturę genetyczną co nowy szczep wirusa świńskiej grypy, zaklasyfikowany jako H1N1. Ten szczep stwierdzono u ośmiu ludzi w Kalifornii i w Teksasie; zarażeni powrócili do zdrowia. WHO pozostaje w stałym kontakcie z władzami USA, Kanady i Meksyku.
Władze Meksyku zakomunikowały, że na razie nie zamierzają zamykać granicy ze Stanami Zjednoczonymi, jak również portów i lotnisk, mimo obaw ekspertów WHO, którzy ostrzegają przed możliwością wybuchu światowej pandemii. Prezydent Felipe Calderon zwołał w trybie pilnym posiedzenie gabinetu aby ocenić sytuację i koordynować działania zapobiegawcze.
Wstępna analiza wykazała, że chodzi o nieznaną dotąd mieszankę wirusów świńskich, ludzkich i ptasich, w tym elementy europejskich i azjatyckich wirusów świńskich.
"Mamy do czynienia z nowym wirusem grypy, powodującym epidemię" - powiedział minister zdrowia Meksyku Jose Angel Cordova zastrzegając, iż sytuacja jest pod kontrolą władz. W szpitalach w stolicy pozostaje kilkadziesiąt osób zaatakowanych przez wirusa, powodującego przede wszystkim ostre zapalenie górnych dróg oddechowych.
Ludność przestrzega się przed podawaniem rąk, pocałunkami, korzystaniem ze wspólnych naczyń i sztućców. Władze dysponują ok. 500 tys. szczepionek przeciwko grypie, które w pierwszej kolejności zostaną udzielone pracownikom służby zdrowia.
Kanada ostrzegła już lekarzy, by zwracali uwagę na pacjentów, którzy odwiedzali niedawno Meksyk, a uskarżają się na dolegliwości grypowe.
Co roku grypa zabija na świecie 250-500 tysięcy ludzi. W XIX i pierwszej połowie XX wieku wybuchały pandemie grypy, które powodowały wiele milionów ofiar śmiertelnych. (PAP)
jm/