Jak powiedział w wystąpieniu telewizyjnym minister obrony Amir Hatami, "Męczennik Kasem Sulejmani" to pocisk balistyczny ziemia-ziemia o zasięgu do 1,4 tys. km, zaś "Męczennik Abu Mahdi" to pocisk manewrujący o zasięgu ponad 1 tys. km.

"Rakiety, a zwłaszcza pociski manewrujące, są dla nas bardzo ważne. Zwiększenie ich zasięgu w ciągu mniej niż dwóch lat z 300 do 1000 km jest wielkim osiągnięciem" - oznajmił prezydent Iranu Hasan Rowhani.

Pociski zostały nazwane na cześć gen. Kasema Sulejmaniego, dowódcy jednostki specjalnej Al-Kuds irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, oraz Abu Mahdiego al-Muhandisa, dowódcy szyickich Sił Mobilizacji Ludowej w Iraku. Obaj zginęli w amerykańskim ataku rakietowym 3 stycznia br.

Reklama

Nowe rakiety zaprezentowano kilka dni po tym, jak Rada Bezpieczeństwa ONZ niemal jednogłośnie odrzuciła amerykański projekt rezolucji bezterminowo przedłużający embargo na handel bronią z Iranem. Waszyngton twierdzi, że mimo opuszczenia porozumienia atomowego z Iranem (JCPOA) może skorzystać z zapisów traktatu, które umożliwiają natychmiastowe przywrócenie sankcji ONZ na kraj.