Niezależnie od tego, jak zakończy się obecny kryzys polityczny na szczytach Unii Europejskiej, jedno wydaje się jasne. Koncepcja Europy ojczyzn przestała działać. Mogła działać dobrze w przeszłości, kiedy zdecydowana większość tych ojczyzn była rządzona albo przez centroprawicę, albo centrolewicę, a te z kolei tworzyły dwa dominujące bloki polityczne w Parlamencie Europejskim.
Liderzy państw, należąc do tych dwóch współpracujących ze sobą obozów, mogli wszystko jednogłośnie zatwierdzać na unijnych szczytach. Opozycja praktycznie nie istniała. Dziś sytuacja jest zupełnie inna z dwóch powodów. Po pierwsze, istnieją już w Unii państwa rządzone przez ugrupowania otwarcie eurosceptyczne, wysoce podejrzliwe wobec starego mainstreamu i w związku z tym niechętne do kompromisów. Po drugie, po stronie, którą można umownie nazwać proeuropejską, także nastąpiły poważne przesunięcia.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.