Choć PKW przeprowadzi nadchodzące eurowybory z wakatem na stanowisku przewodniczącego, słyszymy zapewnienia, że problemów nie będzie, a oficjalne wyniki poznamy najpóźniej 28 maja.
Po tym, jak Wojciech Hermeliński z końcem marca odszedł z Państwowej Komisji Wyborczej (skończył 70 lat), najwyższy organ wyborczy funkcjonuje bez przewodniczącego. Choć miejsce w składzie PKW szybko uzupełniono (wskazano sędziego TK Grzegorza Jędrejka) i formalnie nie ma przeszkód, by sędziowie wyłonili spośród siebie przewodniczącego. Czy organizowanie wyborów bez „szefa” to dobry pomysł?
– W praktyce to nie jest jakieś utrudnienie, bo tę funkcję może pełnić zastępca – komentuje Wojciech Hermeliński. – Widocznie potencjalnie nowy przewodniczący nie ma wystarczającej większości w składzie PKW, by zostać wybranym – dodaje. Ostatnia próba wyłonienia przewodniczącego PKW miała miejsce 20 maja. Największe szanse miał sędzia TK w stanie spoczynku Zbigniew Cieślak, jednak uzyskał on cztery głosy „za”, tyle samo „przeciw” i jeden wstrzymujący. Brak przewodniczącego to zatem co najwyżej problem wizerunkowy.
Reklama
Ważniejsze jest to, by miał kto pracować w obwodowych komisjach wyborczych, których w skali kraju będzie ponad 27 tys. Jak słyszymy, tym razem nie będzie problemów ze skompletowaniem składów, jak to miało miejsce przy ostatnich wyborach samorządowych. – Dużo lepiej sprawdziły się komitety wyborcze, bo tym razem wskazały dużo więcej osób do prac w komisjach. Są nawet miejsca, gdzie nie trzeba było szukać członków komisji wśród wyborców – mówi szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak.
Spokojne o przebieg wyborów są także samorządy. – Jesteśmy gotowi, zresztą to są dość łatwe wybory w porównaniu z samorządowymi. Liczenie też nie powinno być kłopotliwe. Poza tym na bieżąco dostajemy dotacje w transzach od Krajowego Biura Wyborczego – zapewnia Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Reklama
Takiego optymizmu nie wykazuje już rzecznik praw obywatelskich, który zwrócił uwagę na problemy z dostosowaniem lokali wyborczych do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zgodnie z prawem dostosowany do ich potrzeb musi by co drugi lokal w gminie. W odpowiedzi na pismo RPO Państwowa Komisja Wyborcza przypomniała wszystkim wójtom o konieczności właściwego przystosowania lokali.
Zdaniem specjalistki od prawa wyborczego Anny Godzwon jesteśmy raczej dobrze przygotowani na eurowybory.
– Także dlatego, że ustawodawca wyciągnął wnioski z tego, co nie zadziałało w wyborach samorządowych i znowelizował po raz kolejny kodeks wyborczy. Nie mieliśmy tym razem problemu z powołaniem obwodowych komisji wyborczych, nie będzie podwójnych komisji, odejdzie problem z przekazywaniem dokumentów między komisjami, także z tego powodu nie powinniśmy szczególnie długo czekać na wyniki – ocenia. – Docierają do mnie jednak sygnały, że szkolenia objęły tylko przewodniczących i wiceprzewodniczących obwodowych komisji wyborczych, zaś ich członkowie mają „nauczyć się” z materiałów przygotowanych przez Krajowe Biuro Wyborcze. To może budzić niepokój, bo choć to proste wybory, to zapewne będzie przy nich pracować wiele osób, które nigdy nie miały do czynienia z głosowaniem. Nawet najlepszy „samouczek” nie zastąpi szkolenia przez osoby doświadczone w organizowaniu wyborów – ocenia Anna Godzwon.
Przedstawiciele KBW i PKW mówią nam, że oficjalne wyniki głosowania powinniśmy poznać najpóźniej 28 maja.
– Tak naprawdę liczymy, że będą już w powyborczy poniedziałek, ale wolimy nie deklarować na sztywno wcześniejszego terminu, by potem nie narażać się na krytykę, gdy pojawią się jakieś komplikacje wynikające czy to z działania systemu informatycznego, czy błędów ludzkich – mówi jeden z naszych rozmówców.