Niepodległa Polska powstawała przed stu laty w ramach tworzenia się nowego porządku po zakończeniu I wojny światowej. Na tę rocznicę do Paryża zjechało ponad 60 przywódców z całego świata
Reklama
– Lekcją Wielkiej Wojny nie może być podtrzymywanie resentymentów między narodami, nie wolno też zapominać o przeszłości – mówił prezydent Francji Emmanuel Macron, który przewodniczył w Paryżu obchodom setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej. Ostrzegł przed nacjonalizmem jako źródłem zagrożenia dla pokoju. – Patriotyzm jest dokładnym przeciwieństwem nacjonalizmu. Nacjonalizm jest jego zdradą – podkreślił.
W niedzielnych uroczystościach w Paryżu wzięli udział m.in. prezydenci USA i Rosji, Donald Trump i Władimir Putin, a także kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Kanady Justin Trudeau. Polskę reprezentował minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.
Agencje podały, że podczas uroczystości Władimir Putin przeprowadził krótką rozmowę z Donaldem Trumpem. Doradca rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow tłumaczył, że było to efektem „dość zdecydowanej” prośby strony francuskiej, której zależało, żeby nie burzyć grafiku wydarzeń.
W Polsce atmosferę świętowania jeszcze przed niedzielnymi uroczystościami podkręcił Donald Tusk, zwracając się w sobotę do uczestników Igrzysk Wolności w Łodzi słowami: „Jeśli Józef Piłsudski i Lech Wałęsa mogli pokonać bolszewików, a obaj mieli o wiele trudniejszą sytuację, niż jest dzisiaj, to dlaczego wy nie mielibyście dać rady pokonać współczesnych bolszewików?”. Po tej wypowiedzi część polityków PiS ostro skrytykowała szefa Rady Europejskiej. Sam Tusk w poniedziałek wyjaśnił na Twitterze, że jego wypowiedź była o „bolszewikach”, a nie, jak „wszyscy uznali, o PiS”.
Ważnym elementem oficjalnych niedzielnych uroczystości była odprawa wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza z udziałem najwyższych władz państwowych, wojskowych i kościelnych. – Swary (…) przeszkadzają, przekonała się o tym także i II Rzeczpospolita, która, niestety, po niespełna 21 latach została pokonana przez sowieckich i hitlerowskich najeźdźców, przez Rosjan i Niemców. Jak trudno potem było znów wrócić do wolnej Polski, jak trudno było znów tę niepodległość odzyskać – mówił podczas uroczystości prezydent Andrzej Duda.
Premier Mateusz Morawiecki, inaugurując piknik rodzinny w ogrodach swojej kancelarii, podkreślił, że „niezależnie od tego, kto jakie ma poglądy, wszyscy cieszymy się z tego, że mamy wolną Polskę”.
– Ponad 12 tys. policjantów zabezpieczało tysiąc imprez zorganizowanych w całym kraju – poinformował w poniedziałek szef policji gen. Jarosław Szymczyk. Podczas dwóch z tych imprez – w Warszawie i we Wrocławiu – odnotowano różnego rodzaju incydenty. Wrocławski marsz rozwiązano. Policja zatrzymała sześć osób. W trakcie konfrontacji z uczestnikami kontrmanifestacji cztery osoby zostały ranne, w tym jeden policjant.
W Warszawie według policji w marszu prezydenckim i Marszu Niepodległości wzięło udział ok. 250 tys. osób. W tym drugim, jak co roku, pojawiły się zakazane na tego typu imprezach race i petardy. Policja szuka osób, które mogą pomóc zidentyfikować tych, którzy je odpalali. Ufundowała także nagrodę – 5 tys. zł – za pomoc w identyfikacji osób, które spaliły flagę Unii Europejskiej. Narodowcy pochwalili się tym wyczynem w mediach społecznościowych.