Zientarski poinformował na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że grupa senatorów Platformy wycofała swój wniosek do TK o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy o prokuraturze, która połączyła stanowisko ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Jak podkreślił, senatorowie wycofali wniosek, z powodu braku zaufania do Trybunał Konstytucyjnego i "bezpodstawnego manipulowanie składem" mającym rozpatrywać ich wniosek.

Senator przypomniał, że wniosek został złożony 6 kwietnia 2016 r. W tej samej sprawie tydzień później wniosek do TK złożył Rzecznik Praw Obywatelskich.

"Oba te wnioski zostały, decyzją ówczesnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego (prof. Andrzeja Rzeplińskiego - PAP), połączone i skierowane do rozpatrzenia w pełnym składzie Izby" - mówił Zientarski. Jego zdaniem stało się tak, gdyż ustawa o prokuraturze jest fundamentalna jako ustawa ustrojowa, dot. zasad praworządności, a także "niezależności sędziowskiej i niezawisłości sądów".

Reklama

"Po zmianie prezesa (została nim Julia Przyłębska - PAP), bez podstawy prawnej zostało wydane zarządzenie zmieniające pełen skład na skład pięcioosobowy. Ponadto było kilka zmian już w ramach tego pięcioosobowego składu, który został wyznaczony (do rozpatrzenie wniosku senatorów PO). W konsekwencji np. ostatnia zamiana - panią sędzię Sławomirę Wronkowską - Jaśkiewicz zastąpił pan sędzia Andrzej Zielonacki. Został wprowadzony także pan Justyn Piskorski, który zdaniem konstytucjonalistów nie jest sędzią, ponieważ jest tzw. sędzią dublerem - zgodnie z doktryną i orzecznictwem już istniejącym może narażać przyszły wyrok na nieważność, albo na zarzut nieistnienia wyroku" - mówił na konferencji Zientarski.

"Widząc rażącą manipulację składem, biorąc pod uwagę rangę tej sprawy, wycofujemy - podobnie zresztą jak Rzecznik Praw Obywatelskich - swój wniosek, nie mając w tej sytuacji kompletnie zaufania do przyszłego rozstrzygnięcia Trybunału" - podkreślił senator Platformy.

Senatorowie PO składając w październiku 2016r. do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie za niekonstytucyjną ustawę Prawo o prokuraturze, ocenili, że ustawa ta daje ministrowi sprawiedliwości możliwość oddziaływania na postępowania prokuratorskie, stawia pod znakiem zapytania zasadę niezależności prokuratorów oraz podważa zasadę obiektywizmu postępowania prokuratorskiego.

Także w październiku 2016 r. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego 5 przepisów Prawa o prokuraturze. Jak uznał, ustawa nadała ogromne uprawnienia politykowi, czyli ministrowi sprawiedliwości.

RPO zaskarżył pięć zapisów ustawy odnoszących się m.in. do tej kwestii. Za niekonstytucyjne uznał, że nowa ustawa nakazuje prokuratorom wykonywać polecenia ministra sprawującego urząd prokuratora generalnego w sprawach konkretnych czynności procesowych w indywidualnych postępowaniach; że uprawnia go do zmiany lub uchylenia decyzji prokuratora; przejmowania śledztw prowadzonych przez prokuratorów; udostępniania informacji z konkretnego śledztwa osobom niepełniącym funkcji publicznych oraz mediom - bez wymogu uzyskania zgody prokuratora prowadzącego postępowanie.

22 października 2018 RPO Adam Bodnar wycofał z Trybunału Konstytucyjnego wniosek z kwietnia 2016 r. Jak uzasadnił, w składzie TK do tej sprawy zasiada "osoba nieuprawniona". Ponadto - jak dodano w komunikacie Biura RPO - w TK wyznaczony do tej sprawy skład "bez podstawy prawnej zmieniono z pełnego na pięcioosobowy". "Żaden przepis nie uprawnia do dowolnej zmiany już wyznaczonego składu orzekającego. Tym samym skład został ukształtowany z naruszeniem prawa" - ocenił RPO.

4 marca 2016 r. w życie weszła reforma polegająca m.in. na połączeniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, rozłączonych w marcu 2010 r. Nowelizacja zakończyła kadencję dotychczasowego szefa prokuratura Andrzeja Seremeta - jego następcą został minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Prokurator generalny uzyskał m.in. prawo bezpośredniego kierowania prokuraturą. (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk