Termin, który minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wybrał na złożenie do TK wniosku ws. pytań prejudycjalnych kierowanych do TSUE, był co najmniej niefortunny - ocenił szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Wniosek Ziobry wpłynął do TK kilka dni przed wyborami samorządowymi.

Dworczyk został w poniedziałek w Polsat News zapytany o wcześniejszą wypowiedź dla tej samej stacji wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, że wniosek Ziobry złożony został do Trybunału Konstytucyjnego na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego.

"Każdy minister działa w ramach swoich obowiązków konstytucyjnych i praw, które mu przysługują. Nie jesteśmy krajem autorytarnym, każdy minister odpowiada za siebie" - odpowiedział Dworczyk. Jak dodał, "wewnętrzne rozmowy (w rządzie) powinny zostać pomiędzy osobami, które je prowadzą". Podkreślił również, że jeśli Patryk Jaki ma w tej sprawie inne informacje, to wie więcej od niego. "Ja takiej wiedzy nie posiadam" - powiedział Dworczyk.

Reklama

"Uważam, że termin, który został wybrany przez pana ministra na przekazanie tych dokumentów, był co najmniej niefortunny" - stwierdził szefa kancelarii premiera.

Odnosząc się do zarzutów opozycji, m.in. PO, że wniosek Ziobry świadczy o zamiarach wyprowadzenia Polski z UE, podkreślił, że "jeśli chodzi o +Polexit+, to nigdy nic takiego nie było przedmiotem rozmów czy rozważań". "Jest to typowy przykład działań Platformy Obywatelskiej, która nie mając własnego programu, bo przekonaliśmy się o tym w czasie kampanii, próbuje straszyć Polaków. Ma się to nijak do rzeczywistości" - powiedział Dworczyk.

Reklama

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro wniósł do TK o uznanie za niekonstytucyjną regulacji prawa europejskiego w zakresie dopuszczalności występowania przez polskie sądy z pytaniami do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących sądownictwa. Chodzi o ocenę konstytucyjności treści normatywnych zawartych w art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu UE, który dotyczy procedury pytań prejudycjalnych.

Wniosek prokuratora generalnego w tej sprawie to rozszerzenie poprzedniego jego wniosku do TK z sierpnia br. Wówczas Ziobro skierował do TK wniosek dotyczący przepisów, na podstawie których Sąd Najwyższy na początku sierpnia br. zawiesił niektóre zapisy nowej ustawy o SN. Wtedy - na początku sierpnia - Kancelaria Prezydenta oświadczyła, że działanie SN, polegające na zawieszeniu stosowania niektórych przepisów ustawy o SN, nastąpiło bez prawidłowej podstawy prawnej i nie wywiera skutków wobec prezydenta, ani jakiegokolwiek innego organu.