Pytania prejudycjalne powinny zostać wycofane przez Sąd Najwyższy - podkreślił wiceszef MS Michał Wójcik. Podobnego zdania jest wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.
Reklama

Podczas niedzielnej rozmowy w TVN24 Paweł Mucha odniósł się do informacji, że oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Jaśle wycofał z Sądu Najwyższego zażalenie, na kanwie którego sąd ten postanowił skierować pięć pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE i zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

"To na kanwie sprawy zusowskiej ta sprawa została skierowana do TSUE. Dzisiaj mamy sytuację taką, że postępowanie powinno zostać umorzone i nie ma żadnych pytań na gruncie prawa europejskiego, które byłyby do rozpoznania, bo nie powinno się toczyć żadne postepowanie, bo Sąd Najwyższy jest związany cofnięciem zażalenia przez ZUS" - powiedział Mucha.

Gościem programu był również Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości, który odniósł się do kwestii pytań prejudycjalnych SN zaznaczając, że "nie ma tak zwanego przedmiotu sporu, więc powinny być te pytania prejudycjalne wycofane. KE nie powinna mieć wpływu na to, jak kształtować system ustroju sprawiedliwości. W 2008 roku sędziom polskim odpowiadano dokładnie w ten sposób, robiła to Komisja Europejska".

Na początku sierpnia SN wystosował do Trybunału Sprawiedliwości UE pięć pytań prejudycjalnych dot. zasady niezależności sądów i niezawisłości sądów jako zasad prawa unijnego oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. SN postanowił też - na podstawie m.in. przepisów art. 755 Kodeksu postępowania cywilnego - zawiesić stosowanie przepisów trzech artykułów ustawy o SN dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia.

Postanowienie SN zostało wydane na tle rozpoznawanej sprawy odwołania od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jak przekazał w sierpniu rzecznik SN sędzia Michał Laskowski sprawa "dotyczyła obowiązku opłacania składek ubezpieczeń społecznych w sytuacji kiedy Polak ma firmę w Czechach albo na Słowacji". Skład trzech sędziów - jak przekazał rzecznik SN - "nabrał wątpliwości co, do tego jak powinno to zostać rozstrzygnięte i zgodnie z procedurą przekazał te kwestie do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów SN". W powiększonym składzie orzekającym znalazł się jeden sędzia, który przekroczył już 65 rok życia i co do którego trwa procedura związana z przeniesieniem go w stan spoczynku lub ewentualnym umożliwianiem mu dalszego orzekania. "Na tle kwestii, związanej z możliwością orzekania przez tego sędziego, Sąd Najwyższy zadał pytania Trybunałowi Sprawiedliwości UE" - dodał rzecznik SN.