* * *
Prezydent Lech Kaczyński będzie dziś przebywał z wizytą w Radomiu. Prezydent spotka się z kadrą dowódczą i funkcjonariuszami Państwowej Straży Pożarnej; złoży kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym strażaków poległych w obronie ojczyzny oraz w akcjach ratowniczych.
Lecz Kaczyński wygłosi też w Wyższej Szkole Handlowej wykład zatytułowany "Obywatele i państwo" oraz spotka się na obiedzie z samorządowcami województwa mazowieckiego. Prezydent spotka się również z mieszkańcami Radomia.
ilp/
* * *
Dziś odbędzie się posiedzenie zespołu ubezpieczeń Komisji Trójstronnej. Pracodawcy i związkowcy mają przedstawić swoje stanowiska w sprawie nowelizacji ustawy o funduszach emerytalnych, a szczególnie w kwestii obniżenia opłat pobieranych przez fundusze od przyszłych emerytów.
Zgodnie z przyjętym przez rząd 3 marca projektem nowelizacji ustawy o OFE opłaty pobierane od każdej składki wpłacanej przez przyszłych emerytów do funduszu mają być od 2010 r. obniżone z 7 proc. do 3,5 proc.
Pracodawcy i związkowcy zajmą się również kwestią ograniczenia prawa do pobierania przez fundusze emerytalne opłat za zarządzanie pieniędzmi ubezpieczonych, jeżeli aktywa funduszu przekroczą 45 mld zł. Projekt rządowy przewiduje, że nie będą one miały prawa do pobierania opłaty.
awk/ je/
* * *
Przed sądem w Ostrowie Wielkopolskim odbędzie się dziś kolejna rozprawa eurodeputowanego Witolda Tomczaka, oskarżonego o znieważenie policjantów. Sprawa ciągnie się od prawie 10 lat i może się przedawnić pod koniec czerwca.
Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do sądu, niewykluczone jest, że rozprawa może się odbyć w trybie utajnionym. W ostatnim czasie prowadząca proces sędzia otrzymała anonimy z groźbami. Odcina się od nich zdecydowanie europoseł. Według niego cała sprawa gróźb jest "bardzo dziwna" i niewykluczone jest, że działania te są wymierzone przeciwko niemu i środowisku Radia Maryja, z którym jest kojarzony.
Proces Tomczaka wzbudza ogromne zainteresowanie. Na sali rozpraw pojawia się zawsze około 60 jego zwolenników. Pozostali, którzy ze względu na brak miejsc nie są wpuszczani na rozprawę, często klęczą i modlą się w trakcie rozpraw na korytarzu.
Pod koniec czerwca 1999 r. Tomczak został zatrzymany w nocy przez policjantów, którzy zauważyli, że auto którym kierował, jedzie "pod prąd" jednokierunkową ulicą w Ostrowie. Według oskarżenia, miało wtedy dojść do znieważenia funkcjonariuszy. Europoseł przyznaje się do złamania przepisów o ruchu drogowym, ale od początku zapewnia, że nikogo nie znieważył.
zak/
* * *
Główny oskarżony w sprawie katastrofy w kopalni Halemba ma dziś kontynuować składanie wyjaśnień przed gliwickim sądem okręgowym. Przed tragedią Marek Z. był w "Halembie" głównym inżynierem ds. wentylacji i szefem działu wentylacji.
Prokuratura zarzuca temu mężczyźnie m.in. sprowadzenie katastrofy. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Kiedy zakończy składać wyjaśnienia, sąd przystąpi do przesłuchania ostatniego oskarżonego - b. dyrektora kopalni Kazimierza D.
Do tragedii w "Halembie" doszło w listopadzie 2006 r. W wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło wówczas 23 górników likwidujących ścianę wydobywczą 1030 m pod ziemią. Jak ustaliły prokuratura i nadzór górniczy, kierujący kopalnią przyzwalali w niej na łamanie przepisów i zasad sztuki górniczej.
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zamknęła śledztwo w czerwcu ubiegłego roku. W głównym procesie, który ruszył w listopadzie, odpowiada 17 oskarżonych. Dziewięciu innych mężczyzn przyznało się do winy i dobrowolnie poddało karze. 5 lutego usłyszeli wyroki - od czterech miesięcy do dwóch lat więzienia w zawieszeniu i grzywny od 300 do 1500 zł.
kon/
* * *
Dziś w Sądzie Rejonowym w Busku-Zdroju (Świętokrzyskie) ma się rozpocząć proces starosty kazimierskiego, który jest oskarżony o kierowanie autem pod wpływem alkoholu.
Starosta został zatrzymany do kontroli drogowej 12 października wieczorem we wsi Krzyż. Badania krwi przeprowadzone trzy godziny po zatrzymaniu wykazały, że miał 0,7 promila alkoholu. Według biegłych z Instytutu Medycyny Sądowej w Krakowie w momencie zatrzymania kierowca miał od 1 do 1,3 promila alkoholu. Staroście grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Kilka dni po incydencie "Echo Dnia" poinformowało, że trzeba było "blisko trzech godzin, kilkudziesięciu telefonów i interwencji komendanta wojewódzkiego policji, a także przyjazdu szefa świętokrzyskiej +drogówki+, by staroście kazimierskiemu można było pobrać krew". Według gazety starosta odmówił badania trzeźwości alkomatem, a po przewiezieniu do komendy powiatowej w Kazimierzy Wielkiej znalazł się "pod skrzydłami" pierwszego zastępcy komendanta, który nie dopuszczał, by funkcjonariusze zabrali starostę na badanie krwi.
Komendant wojewódzki policji w Kielcach odwołał zastępcę komendanta powiatowego w Kazimierzy ze stanowiska. Kwestię zachowania policjanta bada Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód, która przedstawiła mu zarzut niedopełnienia obowiązku i utrudniania postępowania karnego. (PAP)