Granat eksplodował w siedzibie dworcowej stacji sanitarno- epidemiologicznej. Znajduje się ona w odległości kilkuset metrów od dworca "Kijów-Pasażerski". Przebywającym na dworcu pasażerom nie groziło żadne niebezpieczeństwo.
"Nie posiadamy żadnych informacji, świadczących, że w chwili wybuchu mogli tam przebywać jacyś Polacy" - powiedział PAP kierownik konsulatu RP w Kijowie, Edward Dobrowolski.
Według wstępnych ustaleń granat został wrzucony przez okno do siedziby stacji sanitarno-epidemiologicznej przez nieznaną osobę z przejeżdżającego samochodu.
Jak podała ukraińska milicja do ataku użyto granatu odłamkowego RGD-5. Rannych z obrażeniami ciała różnego stopnia przewieziono do szpitala.
Do incydentu doszło około godz. 11.30 czasu polskiego.