Posłowie PiS Mariusz Błaszczak i Artur Górski podejrzewają, że organizatorzy wystawy "Bodies ... the exhibition", na której są eksponowane ludzkie zwłoki, mogli dopuścić się przestępstwa polegającego na profanacji zwłok. Dziś złożą doniesienie do prokuratury w tej sprawie.

Otwarcie wystawy w jednym z warszawskich centrów handlowych zaplanowano na jutro. Inspektorzy sanitarni wczoraj po południu rozpoczęli jej kontrolę. Złożenie dziś doniesienia do prokuratury ws. wystawy zapowiedział także wiceszef Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Orgelbrand.

"Chcemy, żeby prokuratura sprawdziła, czy rzeczywiście zostały naruszone przepisy polskiego prawa, przede wszystkim prawa karnego związanego z artykułem mówiącym o bezczeszczeniu zwłok" - powiedział dziś Błaszczak.

Jak dodał, wyjaśnienia wymaga także, czy przy organizacji wystawy nie zostało naruszone prawo dotyczące przepisów sanitarnych.

"Wystawa jest szokująca i nie ma charakteru naukowego"

Poseł ocenił, że wystawa jest szokująca i nie ma charakteru naukowego, ale ma jedynie - jak tłumaczył - "epatować zwłokami ludzkimi".

Błaszczak podkreślił, że wystawa nie powinna mieć miejsca. Przypomniał, że ekspozycja zostanie umieszczona w centrum handlowym, a więc - jego zdaniem - samo jej usytuowanie przeczy tezie, że ma ona charakter naukowo-badawczy.

Poseł zaznaczył, że gdyby zarzuty się potwierdziły wystawę należałoby niezwłocznie zamknąć i usunąć z terytorium Polski.

Parlamentarzyści PiS w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa jako osoby mogące być winnymi dopuszczenia się zabronionych czynów wymieniają autora wystawy - amerykańskiego lekarza Roya Glovera, pomagających mu przywieźć zwłoki na terytorium naszego kraju i zarządzających centrum handlowym, którzy wyrazili gotowość na jej organizację.

Elementami wystawy są spreparowane ciała ludzkie

Elementami wystawy są m.in. całe spreparowane ciała ludzkie oraz wypreparowane i zakonserwowane poszczególne organy. Wiele ze spreparowanych w całości ciał ustawiono w pozach zaaranżowanych na sceny z życia codziennego. Zwłoki zakonserwowano, usuwając z nich wodę i tłuszcz, a następnie wypełniając je płynną gumą silikonową.

Wystawa była prezentowana w wielu miastach na całym świecie; zawsze budziła kontrowersje. Bywało, że władze lokalne nie dopuszczały do jej otwarcia, tak było np. w Bawarii.