Większość Francuzów nie wierzy, że któraś z głównych sił politycznych - czy to prezydent Nicolas Sarkozy czy socjalistyczna opozycja - może wyprowadzić kraj z kryzysu gospodarczego - wynika z sondażu opublikowanego w poniedziałkowym wydaniu dziennika "Liberation".

Ponad połowa mieszkańców Francji jest gotowa do udziału w społecznych protestach - wynika z sondażu dotyczącego zaufania Francuzów do polityków i ich obietnic walki z krachem gospodarczym.

Według ankiety zrealizowanej w dzień po wystąpieniu telewizyjnym Sarkozy'ego w sprawie kryzysu, pozytywną opinię o nim wyraża 41 proc. ankietowanych, czyli o 5 proc. mniej niż w styczniu. 53 proc. jest o nim przeciwnego zdania.

Jeszcze mniejszym zaufaniem cieszy się konkurencyjny plan ożywienia gospodarczego proponowany przez socjalistów - popiera go tylko niecała jedna czwarta badanych, a 54 proc. nie ma do niego zaufania. Co więcej, nawet wśród zwolenników lewicy, może on liczyć jedynie na 37 proc. głosów poparcia.

To samo badanie wskazuje, że ponad połowa Francuzów - 53 proc. - deklaruje gotowość do udziału w społecznych protestach, a wśród młodych ten odsetek sięga aż 68 proc.

"Liberation" podkreśla, że pogarszające się nastroje społeczne grożą wybuchem poważnego konfliktu. "Rodzą się warunki, które w przeszłości sprzyjały pojawieniu się ekstremizmów politycznych: ogromny kryzys gospodarczy, masowe niepokoje społeczne i nieufność wobec rozwiązań proponowanych przez siły rządzące" - podkreśla w komentarzu dla gazety socjolog Francois Miquet-Marty.

Sondaż przeprowadził instytut badawczy Viavoice 6 i 7 lutego na reprezentatywnej próbie ponad 1000 obywateli.