7.2.Sydney (PAP/AP,AFP) - Co najmniej 25 osób zginęło a kilkaset domów spłonęło w rezultacie pożarów buszu, które rozgorzały w sobotę w dość gęsto zaludnionym stanie Wiktoria na południowym wschodzie Australii - podały australijskie media, powołując się na policję.
Pożary, mimo wysiłków tysięcy strażaków, szalały przez całą noc z soboty na niedzielę. Ogłoszono alarm przeciwpożarowy w 85 miastach stanu.
Władze obawiają się, że liczba ofiar może się zwiększyć.
Dziesiątki tysięcy strażaków-ochotników zostało zmobilizowanych do walki z żywiołem w trzech stanach na południowym wschodzie kraju. Walkę utrudnia jednak silny wiatr i wysoka temperatura.
Według rzecznika straży pożarnej, w stanie Wiktoria jest ok. 8 ognisk pożaru, a w sąsiednim stanie Nowa Południowa Walia co najmniej 12.
W sobotę w stanie Wiktoria zanotowano rekordową temperaturę 47 stopni Celsjusza. Wysokiej temperaturze towarzyszą silne wiatry, które przyczyniają się do rozprzestrzeniania ognia.
W Melbourne, stolicy stanu Wiktoria i drugim co do wielkości mieście Australii, zanotowano w sobotę nowy rekord ciepła - 46,4 stopnie Celsjusza.
W 1983 r. pożary buszu w stanie Wiktora pochłonęły 75 ofiar śmiertelnych. (PAP)
jm/