Dziesiątki tysięcy alterglobalistów mimo ulewnego deszczu wzięły udział w marszu przez miasto Belem, na północy Brazylii, w ramach Światowego Forum Społecznego (ang. WSF), organizowanego równolegle do forum w Davos.

W marszu uczestniczyło - według organizatorów - 70 tys. ludzi ze wszystkich kontynentów. Alterglobaliści skandowali hasło WSF: "Inny świat jest możliwy", domagając się alternatywy dla kapitalizmu w dobie globalnego kryzysu gospodarczego.

Korowód, który tradycyjnie otwiera alterglobalistyczne fora, ma po kilku godzinach dotrzeć na jeden z miejskich placów, Praca do Operario (czyli Plac Robotnika), gdzie wzniesiono scenę, na której odbędzie się wielki koncert.

Organizatorzy spodziewają się, że w forum udział weźmie ok. 100 tys. ludzi - działaczy związkowych, studentów, członków organizacji pozarządowych i pacyfistów. Spotkania konkurencyjne wobec Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos organizowane są od 2001 roku.

"To właśnie to forum da światową odpowiedź ruchów społecznych na kryzys" - oceniła Raffaella Bolini, koordynatorka Światowego Forum Społecznego w Europie.

Poza kryzysem i wyzwaniami bezrobocia forum ma za cel ochronę środowiska, zwłaszcza Amazonii, a także zwrócenie uwagi na sytuację Indian, którzy są "ofiarami dyskryminacji".

W ciągu najbliższych pięciu dni przewidziano ponad 2 tys. inicjatyw w tak różnych sprawach, jak np. kampania przeciwko Coca- Coli czy prawo do aborcji.