- Demokratyczna Europa była i jest sojusznikiem demokratycznej Polski - zapewnia w rozmowie z Konradem Sadurskim, Janusz Lewandowski, deputowany do Parlamentu Europejskiego, należy do PO, komisarz ds. budżetu Komisji Europejskiej, minister przekształceń własnościowych w rządach Jana Krzysztofa Bieleckiego i Hanny Suchockiej.
Jestem z kraju Jarosława Kaczyńskiego. To niewdzięczna misja w instytucjach unijnych, odkąd rząd nadużywa demokratycznego mandatu, by zmienić ustrój Polski na taki, który nie pasuje do standardów UE. Za komuny sytuacja była jasna – jak ktoś był na Zachodzie, jego obowiązkiem było dawanie świadectwa prawdzie. By Zachód wiedział, co dzieje się za żelazną kurtyną.
Dziś wiedza o wyczynach PiS jest pełna, a my musimy za każdym razem zajmować stanowisko wobec inicjatyw Parlamentu piętnujących nadużycia PiS. Chcę też podkreślić, że nie jesteśmy inicjatorami żadnej z rezolucji. Jedynymi politykami, którzy prowokowali debaty o Polsce, są nasi obecni oskarżyciele, z Ryszardem Czarneckim na czele. Przywozili do Brukseli kłamstwo smoleńskie, skargi o. Tadeusza Rydzyka na brak miejsca na multipleksie dla telewizji Trwam i najcięższe oskarżenie – o sfałszowanie wyborów samorządowych. Zatem, wstydzimy się za rząd, ale staramy się odróżnić Polskę – godne podziwu dzieło zbiorowe Polaków, od krytyki rządu PiS.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.